Jak zaplanować wycieczkę rowerową – wybór trasy

Wiosna tuż tuż. Nowy sezon rowerowy zbliża się wielkimi krokami. Z pewnością dla wielu w Was będzie to pierwszy sezon, w którym zdecydujecie się pojechać za miasto. Niektórzy być może odstawili rowery i w nowy sezon wjadą po zimowej przerwie. Warto wiedzieć jak zaplanować wycieczki rowerowe, szczególnie na początku sezonu, w taki sposób żeby sparwiła nam przyjemność. Wydaje się proste? Nie do końca.

W tym wpisie zajmę się wyborem trasy wycieczki rowerowej. Jak zaplanować trasę? Na co zwrócić uwagę?

Wybór trasy to po decyzji jaki dystans chcemy pokonać kolejna ważna rzecz w zaplanowaniu wycieczki. Od właściwego wyboru trasy w dużej mierze zależy zadowolenie z wyprawy.

Zastanówcie się jakie lubicie miejsca
Każdy z was jest inny i każdy ma swoje preferencje. Jedni lubią las, cieszy ich bezpośredni kontakt z roślinnością. Szum drzew, śpiew ptaków zbieranie leśnych owoców. Takim turystom podobają ścieżki i drogi leśne, ciekawe okazy roślin, polany i mnóstwo innych leśnych atrakcji. Jazda lasem ma wiele zalet, latem nie doskwiera tu gorąco, a w wietrzne dni las uchroni nas przed wiatrem. Nie każdemu jednak to pasuje, mam kolegę, który nie cierpi jazdy lasem, bo dla niego to nuda. Tacy rowerzyści wolą widoki. Trzeba przyznać, że trasy widokowe są efektowne. Jakże często zdarza się, że panoramy zapierają dech w piersiach. Ja uwielbiam tego typu wycieczki. Widok dolin i gór działa na mnie kojąco i poprawia mi nastrój.
Zastanówcie się jazda jaką trasą sprawi wam przyjemność i w taki sposób ją zaplanujcie, aby tego co lubicie było jak najwięcej.

Ograniczcie ilość atrakcji
Zauważyłam, że początkujący turyści rowerowi przy planowaniu mają tendencje do przeładowania programu. Zbyt duża ilość atrakcji na trasie może przytłoczyć. Może też sprawić, że na każdą z nich będzie zbyt mało czasu. Wybierzcie dwie, trzy atrakcje na trasie, a z pewnością więcej na tym skorzystacie, niż w czasie gonitwy do każdej kolejnej, zapominając o tym, co widzieliście przed chwilą. Wycieczka rowerowa to relaks, przyjemność, chwile dla siebie. Kiedy dojedziecie w atrakcyjne dla was miejsce, spędźcie tam trochę czasu. Pozwólcie oczom nacieszyć się tym widokiem, zapamiętajcie jak fajnie się tu czujecie. Takie wspomnienia uprzyjemnią wam być może długie zimowe wieczory.
Nie włączajcie do swojej trasy wielu elementów, nawet jeżeli są po drodze. Będziecie mieli pretekst, żeby znów w tę trasę pojechać i poznać coś nowego.

Różnorodnie czy tematycznie
Planowanie trasy wycieczek rowerowych na początku może wydawać się trudne. Jak w każdym działaniu, tak i w tym, dochodzi się do wprawy. Układajcie swoje trasy na różne sposoby, bądźcie kreatywni, przecież robicie to dla swojej przyjemności. Ja dzielę trasy na różnorodne i tematyczne. Trasy różnorodne to takie, gdzie mamy zróżnicowane atrakcje. Trzymając się zasady jak wyżej, ograniczając atrakcje do trzech, wybieram na przykład, jeden rezerwat, jeden zabytek i jeden punkt widokowy. Wycieczka w takim wydaniu da dużo różnych emocji, a co za tym idzie będzie atrakcyjna.

Drugi sposób, który ja najbardziej lubię, to planowanie tras tematycznych. Tematem wycieczki może być co tylko zechcecie, a co łączy się w pewną całość. Na przykład trasa widokowa będzie prowadziła punktami, z których jak sama nazwa wskazuje będziecie podziwiać widoki. Trasa śladami Żeromskiego, wiadomo miejscami związanymi z pisarzem. Trasa zabytkami dawnego przemysłu, zabytkami skalnymi, szlakiem rezerwatów. Planowanie w ten sposób daje ogrom możliwości. Co prawda opracowanie takiej trasy zajmuje trochę więcej czasu, natomiast ma więcej walorów edukacyjnych. Przypuszczam, że o każdym z odwiedzanych miejsc poczytacie, sięgniecie do informacji w internecie czy przewodnikach.

Przy planowaniu skupcie się na jednym z dwóch sposobów. Raz zorganizujcie sobie  wypad z atrakcjami typu misz masz, a następnym razem tematyczną. W ten sposób nie będzie nudno.

Płasko czy po górkach
To sprawa bardzo indywidualna. Jeżeli jesteście początkującymi rowerzystami nie ładujcie się od razu w teren gdzie są trudne podjazdy. Przynajmniej póki nie zdobędziecie trochę formy i techniki. Początki przygody z turystyką rowerową powinny być lekkie, łatwe i przyjemne. Prowadzenie roweru pod kolejną górkę na trasie jest zwyczajnie męczące i nużące. Na trudniejsze trasy, z wieloma podjazdami wybierajcie się kiedy poczujecie się silniejsi. Z kolei trasy płaskie mają tę zaletę, że pojedzie nimi każdy. Polecane są szczególnie na wycieczki rodzinne. Choć lubię podjazdy to czasem robię sobie wyprawę w teren płaski, bo to przeważnie cudne doliny rzeczne.
Pamiętajcie, że każdy rodzaj terenu jest ciekawy i wart przejechania na rowerze i że to wy jesteście w tym najważniejsi. Jazda rowerem to radość, nie ważne na płasko czy po górach. Wybierzcie tak, żeby wam pasowało.

Cel czy droga
Planujcie trasy na jeden z dwóch sposobów, wtedy łatwiej będzie wam określić jak daną trasę poprowadzić. Pierwszy sposób, bardzo popularny wśród rowerzystów, to wybór celu. Może to być zabytek, rezerwat, jakaś atrakcja turystyczna, a może po prostu miejsce, które lubicie. Przy tym sposobie planowania dojazd do celu jest mniej ważny, co nie znaczy, że ma być byle jaki. Najzwyczajniej wybieracie miłą trasę, którą dotrzecie do wybranego celu, a potem wracacie.
Ja częściej korzystam z drugiego sposobu, wybieram tereny, którymi mam ochotę przejechać, widoki, które chcę zobaczyć i łączę je w trasę. Nie mam konkretnego celu, po prostu jadę, wtedy liczy się droga, nie cel.

I jeden i drugo sposób znakomicie sprawdzą się u początkującego turysty rowerowego.

Planując trasy na początku sezonu pamiętajcie, że nie musi być bardzo ambitna. Zasmakujcie turystyki rowerowej, a na pewno będziecie chcieli jej coraz więcej 🙂

Posted in Poradnik and tagged .

Dodaj komentarz